e-usługi
Rejestracja on-line
Diagnostyka obrazowa

Pobierz zdjęcia

Fundusze Europejskie, Rzeczpospolita Polska, Dofinansowane przez Unię Europejską, Krajowy Plan Odbudowy

AKTUALNOŚCI

Niezwykły Dzień Babci i Dziadka w naszym szpitalu

Niezwykły Dzień Babci i Dziadka w naszym szpitalu

Choroba nie wybiera momentu, a spędzenie Dnia Babci i Dziadka w szpitalnym łóżku, z dala od domu i rodziny, to dla wielu seniorów trudne doświadczenie. W tym roku postanowiliśmy to zmienić. Odwiedziny wyjątkowych gości na Oddziale Geriatrycznym oraz Wewnętrznym w Szpitalu Miejskim w Gliwicach pokazały, że lekarstwem bywa nie tylko medycyna, ale przede wszystkim obecność drugiego człowieka.

Wydarzenie, które zorganizowaliśmy 22 stycznia, miało na celu jedno: choć na chwilę oderwać myśli naszych Pacjentów od choroby, badań i szpitalnej rutyny. Chcieliśmy, aby ten dzień był dla nich po prostu miły. Rzeczywistość przerosła jednak nasze oczekiwania, a szpitalne korytarze wypełniły się emocjami, których długo nie zapomnimy.

„To naprawdę dla mnie?”

Reakcje Pacjentów były poruszające. Dla wielu z nich wizyta wolontariuszy była ogromnym zaskoczeniem. Słowa, które usłyszeliśmy, uświadomiły nam, jak wielka jest potrzeba bliskości i pamięci o seniorach. – „O ludziach w tym wieku się zapomina…” – usłyszeliśmy od jednej z Pacjentek. Inny z Pacjentów wyznał ze wzruszeniem: – „Nigdy wcześniej nie obchodziłem Dnia Dziadka… Po raz pierwszy w życiu czuję, co to znaczy”.

Widzieliśmy łzy szczęścia u osób, które myślały, że świat o nich zapomniał. Widzieliśmy niedowierzanie, gdy wręczano im upominki, i autentyczną radość, która na moment pozwoliła zapomnieć o dolegliwościach.

Cztery łapy, które leczą serca oraz Czarodzieje Uśmiechu

Aby „odczarować” szpitalną rzeczywistość, do akcji wkroczył wyjątkowy terapeuta – pies Willy wraz ze swoją opiekunką, panią Betiną. Dogoterapia po raz kolejny udowodniła swoją niezwykłą moc. Willy cierpliwie dawał się głaskać, prezentował imponujące sztuczki, a jego sama obecność działała na Pacjentów kojąco. W oczach seniorów pojawiał się blask, a bezpośredni kontakt ze zwierzęciem przywoływał wspomnienia domu i ciepła. To właśnie te proste chwile w szpitalnych murach nabierają potężnego znaczenia.

Wydarzenie wsparło również Stowarzyszenie Czarodzieje Uśmiechu, które zadbało o upominki i serdeczną atmosferę. Dzięki osobom o wielkich sercach Pacjenci otrzymali także domowe wypieki i ręcznie wykonane podarunki.

I to do Was kierujemy ogromne podziękowania – dziękujemy za serca, poświęcony czas i energię. Dzięki Wam nasi Pacjenci – choć na chwilę – przestali być tylko Pacjentami. Poczuli się po prostu kochanymi Babciami i Dziadkami. To dla nas najlepszy dowód na to, że w procesie leczenia równie ważne jak procedury medyczne, jest dbanie o dobrostan psychiczny i emocjonalny chorych.

Czasem nie potrzeba wielkich słów. Czasem wystarczy po prostu być.