“Są tacy, którzy świecą tak jasnym światłem, że nawet gdy zgasną, blask ich obecności wciąż w nas trwa”.
Z najgłębszym bólem żegnamy naszą drogą koleżankę, Karolinę Bielecką.
Trudno znaleźć słowa, które byłyby w stanie unieść ciężar dzisiejszego smutku. Są pożegnania, na które nigdy nie ma właściwego czasu, i są osoby, których odejście zmienia naszą wspólną codzienność na zawsze. A odeszła od nas kobieta wyjątkowa – pełna mądrości, życzliwości i dobra.
Karolina posiadała rzadki dar łączenia wiedzy z niezwykłą intuicją i empatią. Każdego dnia udowadniała nam, że największym zawodowym i osobistym sukcesem jest pozostanie dobrym, pomocnym człowiekiem – bez względu na okoliczności. Jej obecność w naszym szpitalu była dla nas zaszczytem, a jej przyjaźń darem.
Karolino, bardzo trudno pogodzić się z Twoim odejściem.
Będzie nam Ciebie ogromnie brakować.
Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.

